expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

Ostatnio dodane przepisy

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrynowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrynowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Śledzie korzenne Seko z sosem musztardowo-cytrynowym


Śledzie to moja ulubiona przekąska, czy to imprezowa, czy gdy zwyczajnie mam ochotę na coś innego, niż kanapka.
Mój szanowny partner nauczył mnie jedzenia tej ryby z majonezem, co wykorzystałam również w tym przepisie.
Śledzie w oleju, w przyprawie korzennej, które otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Seko, nadają się świetnie do podania w takiej postaci, a dodatkowo, dzięki swojemu charakterystycznemu różowemu kolorowi, fantastycznie prezentują się na talerzu.
Zapraszam na pierwszy w tym roku, kontrrewolucyjny przepis. :)

  • 1 opakowanie śledzi korzennych Seko
  • 2 łyżeczki musztardy (obojętnie jakiego rodzaju, byle była ostra ;) )
  • 1 czubata łyżeczka majonezu
  • 3 czubate łyżeczki kwaśnej śmietany 18%
  • grubo mielony czarny pieprz
  • sok z połowy cytryny
  • otarta skórka cytrynowa do dekoracji

Śledzie dokładnie odcedzamy z oleju i kroimy w równe dzwonka.
Do miseczki wlewamy wyciśnięty sok z połowy cytryny.
Dodajemy do niego 2 łyżeczki musztardy, łyżeczkę majonezu oraz 3 czubate łyżeczki kwaśnej śmietany.
Wszystko dokładnie mieszamy, by powstała jednolita masa.
Sos doprawiamy grubo mielonym czarnym pieprzem (dzięki temu będzie wyglądał efektowniej) i ponownie mieszamy dla połączenia smaków.
Pokrojoną rybę wykładamy na talerz, jak  na zdjęciu i polewamy sosem.
Na koniec ścieramy na świeżo skórkę cytrynową, prosto na śledzie.
Podajemy z chrupkim pieczywem lub solo w formie przystawki. :)




czwartek, 12 czerwca 2014

Zupa cytrynowa z kurczakiem
















Przekonałam się, że nie smakuje każdemu.
Mamy więc do czynienia z czymś wyjątkowo dziwacznym, jak na mój tradycyjny gust kuchenny.
Tak, czy inaczej, jest to najlepsza potrawa na upały. :)


  • 1 średnia pierś kurczaka
  • 2 średnie cebule lub 4 dymki
  • 1 cytryna
  • 1 średnia pietruszka
  • 1 duża marchew
  • 1 mały korzeń selera
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • kilka kostek rosołowych
  • olej rzepakowy




Mięso i myjemy i osuszamy, po czym kroimy w niedużą kostkę.
Zasypujemy je równomiernie solą oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem.
Pokrojone i przyprawione cząstki kurczaka można odstawić na godzinę do lodówki.
Po tym czasie wrzucamy je na lekko rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju i przez kilka minut podsmażamy.
Marchew, pietruszkę oraz korzeń selera kroimy w słupki, natkę siekamy, cebulę kroimy w piórka.

Cytrynę parzymy we wrzątku, a następnie ścieramy z niej cienko skórkę na drobniutkiej tarce.
Do smażącego się mięsa dorzucamy pokrojoną włoszczyznę, natkę oraz skórkę cytrynową i przez moment dusimy.

Dorzucamy cebulę i wszystko razem dusimy do miękkości.
Po około 10 minutach duszenia, zawartość patelni przerzucamy do garnka i zalewamy dość obficie wodą (zupa nie powinna być zbyt gęsta), po czym całość doprowadzamy do wrzenia.
Do garnka z wrzącą zupą dorzucamy kostki rosołowe i co jakiś czas mieszając podgotowujemy, aż mięso będzie całkowici miękkie, jednak nie rozpadające się.
Cytrynę "wałkujemy" chwilę na stole, by dokładniej wycisnąć sok.
Robimy to w wyciskarce, bądź ręcznie do miseczki, by zanim wlejemy sok do zupy wybrać dokładnie pestki.
Osobiście uwielbiam kwaśne rarytasy i zawsze daję całość soku.
Jeśli jednak nie jesteśmy wielkimi smakoszami kwasoty, na początek lepiej dać najwyżej połowę.
Ci, którzy uważają zabielane zupy, mogą kapnąć łyżeczkę kwaśnej, czy też słodkiej śmietanki..
Zupę podajemy z ugotowanym oddzielnie makaronem spaghetti lub ryżowym, posypaną  natką pietruszki, bądź otartą skórką cytryny.

Jak mówiłam, jest to dość wyjątkowy wynalazek, nie polecam więc go, jako dania na rodzinny obiad...
Zawsze lepiej wcześniej upewnić się, czy goście są przygotowani na coś udziwnionego.

Dla mnie jest to jednak pewnego rodzaju odskocznia, od typowego domowego jedzenia.
Jest lekka, nienachalna, choć również sycąca, a na pewno orzeźwiająca.

Toteż.. smacznego. ;]
.