expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

Ostatnio dodane przepisy

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mączne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mączne. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 stycznia 2014

Chrupiące gofry lekko cytrynowe




Te gofry to smak mojego dzieciństwa.
Smażone na przywiezionej z ZSRR, niemal czterdziestoletniej gofrownicy.
Nawet dżem z malin ten sam, od babci.
Jak tu nie złapać notalagicznego nastroju...

  • 5 jajek
  • 450ml mleka
  • 400g mąki pszennej
  • 1 kostka margaryny lub masła (u mnie tym razem kasia maślany smak - jest świetna)
  • 1 op. cukru waniliowego zwykłej wielkości
  • 5 czubatych łyżek cukru kryształu
  • skórka otarta z jednej cytryny


Margarynę rozpuszczamy i studzimy do temperatury pokojowej.
Mąkę przesiewamy do miski i wbijamy jajka.
Wsypujemy cukier, cukier waniliowy oraz otartą skórkę z cytryny.
Mleko lekko podgrzewamy i również wlewamy do miski.
Wszystko razem dokładnie miksujemy, w trakcie dolewając rozpuszczoną margarynę.
Ciasto powinno mieć konsystencję kwaśnej śmietany.
Jeśli jest zbyt gęste, dolewamy letniego mleka, jeśli zbyt rzadkie, dosypujemy mąki.
Ciasto wylewamy na rozgrzaną gofrownicę, czy to elektryczną, czy tę jak patelnia, której używa się na kuchence.
Smażymy do zrumienienia i pożeramy z smakiem z dodatkiem bitej śmietany, dżemu, miodu...





poniedziałek, 13 stycznia 2014

Bramborové knedlíky s třešněmi




























Język czeski zawsze doprowadza mnie do łez, gdy go czytam (zapewne nie tylko mnie :D), ale całe szczęście tamtejsza kuchnia rekompensuje zakwasy od śmiechu. ;)
Od kilku już miesięcy miałam ochotę na knedle, parzybrodę i kulajdę.
Dziś u mnie najbardziej znany czeski przepis - przepyszne kluski ziemniaczane z owocami, które dają przedsmak lata.
Na resztę dań z listy oczywiście również przyjdzie pora. :)


  • 600g ugotowanych ziemniaków
  • mąka pszenna i ziemniaczana (ile się wgniecie)
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki soli
  • 1 słoiczek wiśni z zalewy
  • 2 łyżki oleju rzepakowego


Ugotowane i wystudzone do temperatury pokojowej ziemniaki przeciskamy przez praskę, bądź mielimy przez maszynkę do mięsa.
Przekładamy je na stolnicę.
Robimy zagłębienie, w które wbijamy jedno jajko i wsypujemy sól.
Dobrze wyrabiamy, na bieżąco dodając mąkę pszenną i kilka łyżek ziemniaczanej.
Ciasto nie może być zbyt twarde, ale nie powinno kleić się do rąk.

Stolnicę posypujemy dość obficie mąką pszenną.
Odkrajamy połowę z ciasta i wałkujemy je na dowolną grubość.
U mnie to około pół centymetra, ponieważ nie lubię grubych klusków (wolę dać więcej nadzienia ;)).

Wykrawamy krążki, jak na pierogi (lub jeśli ktoś woli większe/mniejsze) i nakładamy po kilka wiśni z zalewy.
Swoje nieco przepłukałam w wodzie, by się nie zasłodzić.
Kluski dobrze zaklejamy i wrzucamy na osolony wrzątek z dwiema łyżkami oleju.

Od momentu wypłynięcia gotujemy je jeszcze około pięciu minut.
Podajemy ze śmietaną i cukrem pudrem lub jogurtem naturalnym.




.