expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

Ostatnio dodane przepisy

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczyste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczyste. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2014

Polędwiczki wieprzowe w glazurze ananasowo-imbirowej































na 4 nieduże polędwiczki wieprzowe


GLAZURA:

  • sok z 1 cytryny
  • 1 puszka ananasa w zalewie
  • 1 łyżka musztardy
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka świeżego otartego imbiru
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • szczypta pieprzu cayenne
  • sól morska


Polędwiczki dokładnie myjemy, osuszamy i pozbawiamy włókien, jeśli takowe są.
Z soku z cytryny odlewamy jedną łyżkę do przygotowania glazury.
Resztę mieszamy z łyżeczką soli i taką mieszaniną nacieramy mięso.
Zawijamy je w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na półtorej godziny.

Z zalewy ananasowej odlewamy 1/3 szklanki.
Wlewamy ją do rondelka i dodajemy do niej łyżkę musztardy oraz pozostałe składniki glazury.
Dobrze mieszając trzepaczką doprowadzamy całość do wrzenia.

Gdy mięso lekko przejdzie przyprawami, rozgrzewamy lekko patelnię i pozostawiamy na niedużym ogniu.
Smarujemy mięso połową glazury (z każdej strony) i podsmażamy, aż lekko się zrumienią i nabiorą "połysku".
Następnie przekładamy je do żaroodpornego naczynia, smarujemy połową pozostałej części glazury z jednej strony i pieczemy ok. 25-30 minut.
Po tym czasie przekręcamy polędwiczki na drugą stronę, również smarujemy pozostałą glazurą i pieczemy ponownie ok. 25 minut.

Podajemy gorące, polane powstałym sosem z kawałkami ananasa i frytkami.


Sztuka mięsa

sobota, 18 stycznia 2014

Pieczone przepiórki miodowo-cynamonowe z kremem z pieczarek




Niby drób, ale nie taki znowu zwykły.
Najfajniejsza w tym dzikim ptactwie jest ich wielkość.
Udko na jeden kęs i przepyszna mini-pierś.
Chyba właśnie zostałam fanką pieczonych przepiórek. :)

marynata na 2 przepiórki:
  • 2 łyżki miodu pszczelego
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżka przyprawy maggi
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • kilka plasterków limonki
  • garść pieczarek
  • 1 nieduża cebula
  • sól, pieprz
  • łyżka mleka

1. Składniki marynaty (miód, cynamon, olej, maggi, sok z limonki) dobrze ze sobą łączymy, by powstała jednolita masa.
Przepiórki warto przed przyprawieniem obejrzeć, czy nie mają pozostałości piórek.
Każdą dobrze obtaczamy w marynacie i odtawiamy na dwa dni do lodówki w glinianym naczyniu owiniętym folią spożywczą.

W dniu pieczenia, newralgiczne elementy drobiu, tj. końce nóżek i skrzydełek, owijamy w folię aluminiową, by się nie przypaliły.
Można to samo uczynić z szyją, jednak ja wolę, jak ta akurat dobrze się wypiecze.
Wedle woli można również szyję całkiem od przepiórki odciąć.
Przepiórki przekładamy do naczynia, w którym będą się piekły i obkładamy je plasterkami limonki.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i w gorącym umieszczamy przygotowany drób.
Pieczemy maksymalnie do 40 minut, do uzyskania złocistej skórki.
Jeśli w trakcie pieczenia zaczynamy zauważać, że limonki zbyt mocno się przypiekają, można je zdjąć.

2. Pieczarki ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Cebulę siekamy i podsmażamy na oleju ze startymi pieczarkami.
Doprawiamy je solą i pieprzem.
Gdy będą miękkie, dolewamy do nich łyżkę mleka i miksujemy na gładką masę.

Gorące przepiórki podajemy na talerzu z pieczarkowym kremem, posypane posiekaną natką pietruszki.





piątek, 17 stycznia 2014

Rolada z piersi indyczej z serem, pieczarkami i papryką

































Rolady mięsne to moja miłość.
Względy smakowe są oczywiste, jednak szczególnie darzę sympatią fakt, że na zimno idealnie pasują do kanapek.
Nie są suche, również idealnie sprawdzają się, jako przekąski w ciągu dnia.
Zapraszam do wypróbowania kolejnego wymysłu mojego autorstwa. :)

  • 1 średni filet z piersi indyczej (zwykle około 1kg)
  • 1 czerwona papryka
  • kilka sztuk pieczarek
  • 4 duże plastry żółtego sera
  • 3 suszone pomidory z oliwy
  • pół łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 3 łyżki keczupu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów
  • sól morska do smaku

Pierś indycza jest bardzo krucha i delikatna, więc nie musi długo się marynować. 
Chodzi jednak o to, by  oczywiście dobrze przeszło przyprawami, dlatego warto przygotować ją dzień przed pieczeniem lub wstawić na noc do lodówki.

  1. Mięso płuczemy pod bieżącą wodą i osuszamy. Rozkrajamy delikatnie, bardzo ostrym nożem, na płat grubości około jednego centymetra. Jeśli mamy taką chęć, można również filet rozbić na cieńszy płat. Ja jednak tego nie robię, ze względu na delikatność akurat tego mięsa, by brzydko się nie poszarpało.

  2. Pomidory suszone kroimy w malutką kostkę. Keczup, sok z cytryny, pieprz cayenne oraz paprykę słodką i pokrojone suszone pomidory dobrze razem łączymy. Dodajemy do nich dwie łyżki oliwy z pomidorów oraz dwie szczypty soli morskiej i również wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

  3. Przygotowaną pastą smakujemy mięso tak wewnątrz, jak na zewnątrz. Przekładamy nasmarowaną pierś do niemetalowego naczynia i zamykamy je lub zawijamy folią spożywczą. Jak pisałam wyżej - najlepiej pozostawić mięso w lodówce na noc.

  4. W dniu pieczenia mięso wyjmujemy na stolnicę wyłożoną folią aluminiową. Na płacie układamy ścisło farsz, w kolejności - plastry sera, cienkie plastry pieczarek, cienko pokrojone paski papryki.

  5. Roladę zwijamy delikatnie, by nic się nie wysypało i nie rozpadło. Grubym sznurkiem kuchennym zawijamy mięso i zawiązujemy, pozostawiając na końcu dłuższy kawałek sznurka. Gotową roladę "pakujemy" w folię aluminiową i przekładamy do naczynia żaroodpornego lub kamionkowego. 

  6. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i umieszczamy w nim naczynie z mięsem. Pieczemy w folii przez 45 minut. Następnie z góry odwijamy folię i dopiekamy dwa kwadranse polewając co jakiś czas roladę powstałym sosem.




środa, 15 stycznia 2014

Karkówka wieprzowa w czerwonym winie





























Muszę przyznać, że wolę jednak mięso, które ma nieco więcej tłuszczyku.
Nie dlatego, że jestem fanką tycia i niezdrowego jedzenia...
Mięso takie po prostu bardziej mi smakuje ze względu na konsystencję.
Karkówka to oczywiście smak wakacyjnego grillowania, ale nie tylko!
Przygotowana w czerwonym winie, nawet zimą jest daniem wyjątkowo pysznym.
Naprawdę polecam wypróbowanie tej marynaty również do innych mięs; to gratka dla smakoszy nie lubiących soli. :)

  • 1kg karkówki wieprzowej
  • butelka (0,7l) czerwonego wytrawnego wina
  • 2 średnie marchewki
  • 1 duża czerwona cebula
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 3 duże ząbki czosnku

Karkówkę płuczemy pod bieżącą wodą i osuszamy.

Marchew i cebulę obieramy, po czym kroimy w plasterki.
Czosnek obieramy i siekamy lub przeciskamy przez praskę.
Ja starłam na tarce o dużych oczkach. :)
Wino oraz warzywa łączymy razem w glinianym naczyniu, dodajemy pieprz ziołowy oraz sok  cytryny.
Wszystko razem dokładnie mieszamy.
W marynacie umieszczamy mięso, równomiernie rozkładają na nim pokrojone warzywa.

Tak przygotowana karkówka, powinna postać w marynacie najlepiej przynajmniej dwa dni.

Po tym czasie mięso oczyszczamy z warzyw (można upiec je układając dookoła mięsa w naczyniu żaroodpornym, jednak ja wolałam ziemniaki ;)) i przekładamy do naczynia, w którym będziemy je piec.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i wstawiamy do niego karkówkę.
W trakcie pieczenia polewamy mięso dość często pozostałością marynaty, w której leżakowała.

Pieczeń delikatna i miękka powinna być po upływie półtorej godziny.
Najlepiej smakuje z borówką lub żurawiną na liściach sałaty. :)

Smacznego!




wtorek, 17 grudnia 2013

Rolada z szynki z pastą ziołową z olejem rzepakowym i morelami





























  • 1kg szynki wieprzowej
  • garstka suszonych moreli
  • sok wyciśnięty z 3 dużych pomarańczy i kilka cząstek owocu
  • 1 łyżka miodu pszczelego
  • 1 nieduża marchewka
  • 1 opakowanie ziół prowansalskich
  • olej rzepakowy
  • sól, pieprz
  • folia aluminiowa, sznurek do związania rolady


Szynkę myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem.
Pozbawiamy ją większych kawałków tłuszczu i żyłek.
Delikatnie rozkrawamy ją ostrym nożem na płat, grubości około 1-1,5 centymetra.
Oprószamy je z każdej strony solą oraz pieprzem i odstawiamy do lodówki w pojemniku, na przynajmniej godzinę.

Morele kroimy na połówki.
W soku z pomarańczy dobrze rozprowadzamy miód pszczeli i umieszczamy w nim połówki moreli.
Te również pozostawiamy do namoczenia na godzinę.

Z ziół prowansalskich oraz oleju rzepakowego robimy pastę.
Powinna być dość gęsta, ale dobrze się rozprowadzać.
Po upływie danego czasu, mięso wyjmujemy z lodówki  jego wewnętrzną część smarujemy ziołową pastą.
Układamy na niej dość gęsto namoczone morele.

Szynkę zawijamy w rulon, który dokładnie zawijamy grubym kuchennym sznurkiem.
Wierzch rolady również smarujemy pastą.
Mięso układamy na folię aluminiową i zawijamy ją u góry niezbyt ścisło.
Przekładamy je do foremki lub naczynia żaroodpornego i pieczemy ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Po upływie tego czasu, z wierzchu pieczeni zdejmujemy folię, do sosu wrzucamy pokrojoną w cienkie plasterki marchew oraz pozostałe morele i cząstki pomarańczy.
Mięso zalewamy sokiem, w którym moczyły się morele i bez przykrycia dopiekamy jeszcze około pół godziny.
W tym czasie należy pieczeń dość często polewać wytworzonym sosem.
Po upieczeniu zdejmujemy sznurek, roladę kroimy na plasterki grubości ok. 1cm.
Podajemy na liściach sałaty, jako przekąskę lub polane sosem z marchewkami i morelami, jako danie główne.
Szynka w tej postaci jest pyszna, aromatyczna i krucha.


Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego zawsze, kiedy przygotowuję mięsną pieczeń, właśnie jego wybieram do pomocy.
Dzięki niemu, kiedy jemy tak pyszny obiad, wiem, że to nie tylko rozkosz dla podniebienia, ale i całkowicie naturalne wspomaganie rozwoju naszego mózgu.
Dodatkowo mięso zawsze będzie świetnie upieczone i nie zmieni smaku. :)





.