expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

Ostatnio dodane przepisy

Szukaj na tym blogu

środa, 23 września 2015

Powidła węgierkowe



Sezon śliwkowy w pełni.
Od suszenia, przez nalewki, do powideł mam już śliwek powyżej uszu...
Wśród pomysłów na wykorzystanie tych owoców są właśnie domowe powidła.
Pracy przy nich sporo, bo od mieszania szybko zrobią nam się odciski, ale smak jest tego wart.
  • śliwki węgierki
  • odrobina wody
  • ew. cukier (ja nie dodaję)
  • dużo cierpliwości i najlepiej garnek z grubym dnem


Śliwki po przepłukaniu pozbawiamy pestek.
Następnie wrzucamy je do garnka z kilkoma łyżkami wody (na 1kg wystarczą dwie łyżki) i stawiamy go na małym ogniu.
Teraz uzbrajamy się w cierpliwość i stale mieszając czekamy aż wszystkie śliwki rozpadną się na papkę.
Kwintesencja powideł to smak zawarty w skórkach, więc to im musimy poświęcić najwięcej uwagi.
Powidła są gotowe, gdy przy mieszaniu zawartość garnka przy dnie nie zleje się ze sobą.
Po przestudzeniu możemy delektować się ich smakiem właściwie od razu. :)




czwartek, 17 września 2015

Kotlety mielone z indyka z kaszą jaglaną faszerowane szpinakiem


Nie przepadam za kotletami mielonymi, właściwie odkąd pamiętam.
Najlepsze to te tradycyjne, jedzone u babci albo wcale.
Przekonuję się jednak do mięsa indyczego, również w formie zmielonej, dlatego dziś jako pewnego rodzaju novum na blogu - takie właśnie kotlety.
Żeby jednak nie było nudno, do mięsa zamiast jajka dodałam kaszę jaglaną, a do środka szpinak, którego jestem ogromną fanką. :)


  • 500g mielonego mięsa indyczego
  • 1 spora cebula
  • pół szklanki kaszy jaglanej
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 2 ząbki czosnku
  • tłuszcz do smażenia
  • sól, czarny świeżo mielony pieprz
  • 250g mrożonego szpinaku


Mięso przekładamy do miski.
Szpinak rozmrażamy i odciskamy nadmiar wody.
Kaszę gotujemy według przepisu na opakowaniu (na sypko).
Cebulę obieramy, drobno siekamy i szklimy na niewielkiej ilości tłuszczu, po czym dodajemy do mięsa.
Czosnek ścieramy na drobnej tarce lub przeciskamy przez praskę i również wrzucamy do miski z mięsem.
Wrzucamy także przestudzoną kaszę i bułkę tartą.
Całość doprawiamy solą i pieprzem do smaku wedle uznania, choć raczej lepiej więcej, niż mniej. ;)
Można mięso odstawić na kilka chwil pod przykryciem z folii, na przykład do lodówki, by smaki się przegryzły.
Na patelni lekko rozgrzewamy tłuszcz. W tym czasie formujemy kotlety.
Kulkę mięsa rozpłaszczamy na wielkość dłoni i faszerujemy ją szpinakiem.
Delikatnie zakładamy jedną część na drugą i porządnie zlepiamy ze sobą przy okazji spłaszczając.
Obtaczamy w bułce tartej i tak do wyczerpania zasobów. ;)
Smażymy do uzyskania złotego koloru z każdej strony.
W przeciwieństwie do wieprzowych kotletów, te nie potrzebują tak długiego czasu na dojście do siebie na patelni. Wystarczy dosłownie kilka minut.

sobota, 12 września 2015

Pierś kaczki z pikantnym sosem malinowym



Było domowo, teraz nieco bardziej "egzotycznie". ;)
Nie każdy bowiem lubi połączenie mięsa z owocami.
U mnie bywa z tym różnie, ale tak maliny, jak i na przykład ananas, to dodatki, którym nie umiem się oprzeć.
Mięso na zdjęciach jest dopieczone odpowiednio, nie było surowe.
Kolor sosu sprawił, że po zetknięciu z mięsem, dał mu barwę "krwistego". ;)


  • 1 podwójna pierś kaczki
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz

sos:
  • ok. 80 gram malin
  • 3 łyżeczki sosu worcestershire
  • szczypta suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka miodu
  • większa szczypta chilli


Pierś kaczki ze skórą dzielimy na pół i płuczemy pod bieżącą wodą, następnie osuszamy.
Skórę nacinamy delikatnie na całej długości, nie naruszając mięsa.
Obydwa kawałki oprószamy obficie świeżo mielonym pieprzem i solą.
Odstawiamy w temperaturze pokojowej na 2 godziny.
Po tym czasie na zimnej, suchej patelni układamy mięso skórą do dołu.
Zwiększając temperaturę delikatnie wytapiamy tłuszcz i podsmażamy mięso.
Z każdej strony powinno trwać to około 10 minut.
Tłuszcz zlewamy, mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy do piekarnika na jeszcze około 10 minut, w temperaturze ok. 200 stopni.
Przygotowujemy sos.
Maliny przekładamy do miski i dobrze miksujemy.
Dodajemy pozostałe składniki i mieszały łyżką do połączenia składników.
Można dodać odrobinę tłuszczu, który wytopił się z mięsa.
Sos odstawiamy na kilka minut lub dłużej do lodówki, by smaki połączyły się.
Mięso wyjmujemy z piekarnika.
Po około 3 minutach kaczkę kroimy w plasterki i polewam lekko podgrzanym sosem.
Podajemy na przykład z pure z ziemniaków i sałatką z rukoli. 



piątek, 11 września 2015

Nalewka malinowa

Nalewki to właściwie jedna z najprostszych sztuk przygotowywania domowych alkoholi.
Jednak w moim przypadku, najtrudniejszy jest czas oczekiwania...
I to nawet nie na sam gotowy napój, a na owoce sezonowe.
Dlatego jesień, to pora jest cudowna. :)

  • 500g świeżych malin 
  • ok. 200g cukru
  • 200ml wody
  • 0,5l wódki



Maliny w słoju zalewamy wódką i zgniatamy.
Miksturę pozostawiamy w ciemnym i najlepiej ciepłym miejscu na 2 tygodnie (można na dłużej).
Po upływie tego czasu przecedzamy zawartość słoika bardzo dokładnie, mocno odciskając owoce, by jak najwięcej dobroci pozostało w alkoholu, nie śmietniku.
Z wody i cukru robimy syrop cukrowy (do zagotowanej wody wsypujemy cukier i mieszamy, aż się rozpuści).
Gdy przestygnie łączymy z alkoholem zlanym z owoców i przelewamy do butelki/karafki.
Po kilku tygodniach można alkohol sklarować, jeszcze raz przelewając przez gazę/bibułę filtracyjną.
Najlepiej smakuje po kilku miesiącach w ciemnej, chłodnej piwnicy.
:)





.